Klatka kennelowa – trening klatkowy i jego zalety

O zaletach klatki kennelowej możnaby rozprawiać godzinami, jednak dla osób nieobeznanych z tematem samo słowo „klatka”, jak i perspektywa zamykania w niej psa budzi w najlepszym wypadku niechęć, w najgorszym oburzenie. W niniejszym wpisie postaram się rozgonić klatkowe demony, jak i przedstawić zbawienny wpływ treningu z klatką na psią psychikę.

kennel

W jakich wypadkach trening z klatką kennelową jest wskazany:
- u szczeniąt, które mają problem z zachowaniem czystości w domu
- u psów przejawiających lęk separacyjny (objawiający się np. uporczywym wyciem lub szczekaniem podczas nieobecności opiekuna, niszczeniem sprzętów domowych etc.)
- u psów lękliwych lub reaktywnych
- w przypadku gdy mamy w domy małe dzieci
- w przypadku gdy mamy w domu więcej niż jedno zwierzę
- także u psów, które nie sprawiają żadnych problemów, jednak chcemy, aby pies miał po prostu swoje miejsce

„Zamykanie psa w klatce to jakiś chory pomysł, pies z pewnością będzie tam cierpiał”.
Aby zrozumieć, że powyższe zdanie nie jest prawdziwe, musimy uzmysłowić sobie kilka rzeczy. Po pierwsze, my, ludzie, generalnie mamy negatywne skojarzenia ze słowem „klatka” – kojarzy się ono z więzieniem, zniewoleniem i ogólnie z doświadczaniem przykrych emocji. Oczywiście, jeżeli złapiemy psa i na siłę wepchniemy do klatki bez wcześniejszego treningu i przyzwyczajenia, po czym zostawimy w niej na kilka godzin, z pewnością doświadczy on owych negatywnych emocji w mniejszym lub większym stopniu. Zastosowanie klatki kennelowej nie polega jednak na fizycznym ograniczeniu psu przestrzeni, ale na wywołaniu efektu psychologicznego u zwierzęcia. Brzmi zawile? Już tłumaczę.

Każdy kto ma psa z pewnością zauważył, że większość psów lubuje się w ciasnych i zacienionych miejscach. Szczeniak, aby czuć się bezpiecznie chętnie wciśnie się za lub pod kanapę, większy pies ulokuje się np. pod stołem. Jest to pewnego rodzaju atawizm, czyli pozostałość po przodkach, którzy to przodkowie wychowywali swoje szczenięta w norach. Nora z definicji jest czymś ciasnym i ciemnym i właśnie w takich warunkach pies często czuje się po prostu bezpiecznie. Trening z klatką kennelową polega właśnie na tym, aby przekonać psa, że klatka to jest jego bezpieczna nora, jego azyl.

Trening z klatką rozpoczynamy rzecz jasna od zakupu klatki. Jeżeli kogoś rażą kraty, może to być plastikowy transporter – wszystko jedno. Ważne, aby klatka była na tyle ciasna, aby pies mógł w niej swobodnie stać, siedzieć i leżeć, ale nie mógł po niej chodzić. Na wierzchu możemy położyć kocyk, aby w środku było ciemno.
Przyzwyczajanie do klatki rozpoczynamy od podawania psu smakołyków, a także codziennych porcji jedzenia właśnie w klatce. Początkowo jest ona cały czas otwarta. Można nauczyć psa, aby wchodził do niej na komendę i stopniowo pozostawał coraz dłużej. Gdy pies nauczy się pozostawać w otwartej klatce, można ją na chwilę zamknąć. Gdy pies jest spokojny, chwalimy go i wypuszczamy z klatki. Całą procedurę należy rozłożyć na co najmniej kilkanaście dni, podczas których codziennie wydłużamy czas pobytu psa w klatce.

Po prawidłowo przeprowadzonym treningu pies czuje się w klatce bezpiecznie (nie boi się jej, nie traktuje jak karę), jest ona jego azylem, potrafi przebywać w klatce nawet kilka godzin zachowując spokój.



Co osiągamy dzięki treningowi klatkowemu? Jaki to ma sens?

W przypadku szczeniąt, piesek szybciej uczy się załatwiania na dworze – zwierzę naturalnie dąży do tego, aby nie załatwiać się tam gdzie śpi – zamykane w klatce na noc z większym prawdopodobieństwem wytrzyma bez załatwiania do rana. Oczywiście gdy przesadzimy i pobyt w klatce będzie zbyt długi, szczeniak z pewnością załatwi potrzebę tam gdzie stoi. Chodzi o to, aby do tego nie dopuścić. Rano otwieramy klatkę i szybko pędzimy na dwór – gdy szczeniak się załatwi, chwalimy go. Tego typu procedura znacznie przyspiesza nabranie przez pieska obyczaju załatwiania potrzeb na dworze.

W przypadku lęku separacyjnego, pies przestaje się stresować nieobecnością „stada” na „terytorium”, bo podczas nieobecności „stada” przebywa w swojej bezpiecznej norce gdzie nic mu nie grozi. Zachowania takie jak niszczenie na tle stresowym lub ujadanie stopniowo odchodzą w zapomnienie. Podobnie rzecz ma się u psów generalnie lękliwych – dzięki klatce nabierają pewności siebie i są spokojniejsze na co dzień.

Jeżeli mamy dzieci, klatka sprawdza się jako azyl / schronienie psa przed natarczywymi maluchami. Gdy pies ma dosyć, można go zamknąć w klatce, aby mógł odpocząć. Często pies sam idzie do klatki kiedy ma dosyć zabawy. Podobnie jeżeli mamy więcej niż jedno zwierzę w domu – stwarza to dogodną możliwość chwilowej izolacji jednego zwierzęcia od drugiego, co często łagodzi konflikty i stres.

Jednocześnie klatka to wygoda i komfort dla człowieka – czynności takie jak umycie podłogi czy przyjęcie gości stają się automatycznie łatwiejsze. Jadąc na wakacje również mamy możliwość zabranie „domku” psa wraz z psem co spowoduje, że łatwiej odnajdzie się on w nowym miejscu.

Przy treningu kennelowym należy pamiętać, że pies ma nabrać pozytywnych skojarzeń z klatką, nie można więc nic robić na siłę. Wszystko musi odbywać się miło, przyjemnie i na spokojnie. Nie chodzi również o „trzymanie psa w klatce” – psa do klatki odsyłamy lub zamykamy w niej okazjonalnie, w zależności od potrzeb.
W celu przeprowadzenia treningu w poprawny sposób, warto to zrobić pod okiem fachowca.

Behawiorysta, zoopsycholog, instruktor szkolenia psów
Helena Piątek (Wojcieszak)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *